Choćby do pistoletów przyszło lub do szpady! Honor każe". Rzekł, ruszył uroczystym krokiem, A Gerwazy szedł z tyłu w milczeniu głębokiem. Przed bramą stanął Hrabia, sam do siebie gadał, Poglądając na zamek prędko na koń wsiadał, Tak samotną rozmowę kończąc roztargniony: "Szkoda, że ten Soplica stary nie ma żony, Lub córki pięknej, której ubóstwiałbym wdzięki; Kochając i nie mogąc otrzymać jej ręki, Nowa by się w powieści zrobiła zawiłość: Tu serce, tam powinność! tu zemsta, tam miłość!"
Tak szepcąc spiął ostrogi; koń leciał do dworu, Gdy z drugiej strony strzelcy wyjeżdżali z boru; Hrabia lubił myślistwo; ledwie strzelców zoczył, Zapomniawszy o wszystkiem, prosto ku nim skoczył, Mijając bramę, ogród, płoty, gdy w zawrocie Obejrzał się i konia zatrzymał przy płocie. Był sad. Drzewa owocne, zasadzone w rzędy, Ocieniały szerokie pole; spodem grzędy. Tu kapusta, sędziwe schylając łysiny, Siedzi i zda się dumać o losach jarzyny; Tam, plącząc strąki w marchwi zielonej warkoczu, Wysmukły bob obraca na nią tysiąc oczu; Owdzie podnosi złotą kitę kukuruza; Gdzieniegdzie otyłego widać brzuch harbuza, Który od swej łodygi aż w daleką stronę Wtoczył się jak gość między buraki czerwone. Grzędy rozjęte miedzą; na każdym przykopie Stoją jakby na straży w szeregach konopie, Cyprysy jarzyn: ciche, proste i zielone. Ich liście i woń służą grzędom za obronę, Bo przez ich liście nie śmie przecisnąć się żmija. A ich woń gąsienice i owad zabija. Dalej maków białawe górują badyle; Na nich, myślisz, iż rojem usiadły motyle, Trzepiecąc skrzydełkami, na których się mieni Z rozmaitością tęczy blask drogich kamieni: Tylą farb żywych, różnych mak zrzenicę mami. W środku kwiatów, jak pełnia pomiędzy gwiazdami, Krągły słonecznik licem wielkiem, gorejącem, Od wschodu do zachodu kręci się za słońcem.
Pod płotem wąskie, długie, wypukłe pagórki, Bez drzew, krzewów i kwiatów: ogród na ogórki.. Pięknie wyrosły; liściem wielkim, rozłożystym,
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - język angielski z klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - klp.pl - korepetycje nie będą Ci juz potrzebne -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)