I tocząc się przeze drzwi na kształt bystrej fali, Unieśli młodą parę stojącą na progu, Podobną Janusowi, dwulicemu bogu.
Tadeusz z Telimeną nim na skroniach włosy Poprawili, już groźne ucichły odgłosy, Szmer zmieszany ze śmiechem śród ciżby się szerzył; Nastąpił rozejm kłótni, Kwestarz ją uśmierzył: Człowiek stary, lecz krępy i bardzo pleczysty. Właśnie kiedy Asesor podbiegł do Jurysty, Gdy już sobie gestami grozili szermierze, On raptem porwał obu z tyłu za kołnierze I dwakroć uderzywszy głowy obie mocne Jedną o drugą jako jaja wielkanocne, Rozkrzyżował ramiona na kształt drogoskazu I we dwa kąty izby rzucił ich od razu; Chwilę z rozciągnionemi stał w miejscu rękami I "Pax, pax, pax vobiscum! - krzyczał - pokój z wami!"
Zdziwiły się, zaśmiały nawet strony obie: Przez szacunek należny duchownej osobie Nie śmiano łajać mnicha; a po takiej probie Nikt też nie miał ochoty zaczynać z nim zwadę. Zaś kwestarz Robak, skoro uciszył gromadę, Widać było, że wcale tryumfu nie szukał, Ani groził kłótnikom więcej, ani fukał; Tylko poprawił kaptur i ręce za pasem Zatknąwszy, wyszedł cicho z pokoju.
Tymczasem Podkomorzy i Sędzia między dwiema strony Plac zajęli. Pan Wojski, jakby przebudzony Z głębokiego dumania, na środek wystąpił, Obiegał zgromadzenie ognistą źrenicą I gdzie szmer jeszcze słyszał, jak ksiądz kropielnicą, Tam uciszając machał swą placką ze skóry; Wreszcie, podniosłszy trzonek z powagą do góry Jak laskę marszałkowską, nakazał milczenie.
"Uciszcie się! - powtarzał. - Miejcie też baczenie, Wy, co jesteście pierwsi myśliwi w powiecie, Z gorszącej kłótni waszej co będzie? czy wiecie? Oto młodzież, na której Ojczyzny nadzieje, Która ma wsławiać nasze ostępy i knieje, Która, niestety, i tak zaniedbuje łowy, Może do ich wzgardzenia weźmie pochop nowy! Widząc, że ci, co innym mają dać przykłady, Z łowów przynoszą tylko poswarki i zwady. Miejcie też wzgląd powinny dla mych włosów siwych;
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - język angielski Warszawa -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - język angielski Warszawa -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)