Bo znałem większych dawniej niźli wy myśliwych, A sądziłem ich nieraz sądem polubownym. Któż był w lasach litewskich Rejtanowi równym? Czy obławę zaciągnąć, czy spotkać się z źwierzĂŠm, Kto z Białopiotrowiczem porówna się Jerzym? Gdzie jest dziś taki strzelec jak szlachcic Żegota, Co kulą z pistoletu w biegu trafiał kota? Terajewicza znałem, co idąc na dziki, Nie brał nigdy innego oręża prócz piki! Budrewicza, co chodził z niedźwiedziem w zapasy. Takich mężów widziały niegdyś nasze lasy! Jeśli do sporu przyszło, jakże spór godzili? Oto obrali sędziów i zakład stawili. Ogiński sto włók lasu raz przegrał o wilka; Niesiołowskiemu borsuk kosztował wsi kilka! I wy, Panowie, pójdźcie za starych przykładem I rozstrzygnijcie spór wasz choć mniejszym zakładem. Słowo wiatr, w sporach słównych nigdy nie masz końca, Szkoda ust dłużej suszyć kłótnią o zająca; Więc polubownych sędziów najpierwej obierzcie, A co wyrzekną, temu sumiennie zawierzcie. Ja uproszę Sędziego, ażeby nie bronił Dojeżdżaczowi, choćby po pszenicy gonił; I tuszę, że tę łaskę otrzymam od Pana". To wyrzekłszy, Sędziego ścisnął za kolana.
"Konia - zawołał Rejent - stawię konia z rzędem I opiszę się jeszcze przed ziemskim urzędem, Iż ten pierścień sędziemu w salarijum złożę". "Ja - rzekł Asesor - stawię me złote obroże, Jaszczurem wykładane, z kółkami ze złota, I smycz tkany, jedwabny, którego robota Równie cudna jak kamień, co się na nim świeci. Chciałem ten sprzęt zostawić w dziedzictwie dla dzieci, Jeślibym się ożenił; ten sprzęt mnie darował Książę Dominik, kiedym z nim razem polował I z marszałkiem Sanguszką księciem, z jenerałem Mejenem, i gdy wszystkich na charty wyzwałem. Tam - bezprzykładną w dziejach polowania sztuką Uszczułem sześć zajęcy pojedynczą suką. Polowaliśmy wtenczas na kupiskiem błoniu; Książę Radziwiłł nie mógł dosiedzieć na koniu; Zsiadł i objąwszy sławną mą charcicę Kanię, Trzykroć jej w samą głowę dał pocałowanie, A potem, trzykroć ręką klasnąwszy po pysku,
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - Matura z klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - Matura z klp.pl -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)