Zsiadaj Pan!" - i przytrzymał strzemię do zsiadania.
Weszli w zamek; Gerwazy stanął w progu sieni: "Tu - rzekł - dawni panowie, dworem otoczeni, Często siadali w krzesłach w poobiedniej porze. Pan godził spory włościan lub w dobrym humorze Gościom różne ciekawe historyje prawił Albo ich powieściami i żarty się bawił, A młodzież na dziedzińcu biła się w palcaty Lub ujeżdżała pańskie tureckie bachmaty".
Weszli w sień. - Rzekł Gerwazy: "W tej ogromnej sieni Brukowanej nie znajdziesz Pan tyle kamieni, Ile tu pękło beczek wina w dobrych czasach; Szlachta ciągnęła kufy z piwnicy na pasach, Sproszona na sejm albo sejmik powiatowy, Albo na imieniny pańskie, lub na łowy. Podczas uczty na chorze tym kapela stała I w organ i w rozliczne instrumenty grała; A gdy wnoszono zdrowie, trąby jak w dniu sądnym Grzmiały z choru; wiwaty szły ciągiem porządnym: Pierwszy wiwat za zdrowie króla Jegomości, Potem prymasa, potem królowej Jejmości, Potem szlachty i całej Rzeczypospolitej, A na koniec, po piątej szklenicy wypitej, Wnoszono: Kochajmy się! wiwat bez przestanku, Który, dniem okrzykniony, brzmiał aż do poranku; A już gotowe stały cugi i podwody, Aby każdego odwieźć do jego gospody".
Przeszli już kilka komnat; Gerwazy w milczeniu Tu wzrok na ścianie wstrzymał, ówdzie na sklepieniu, Przywołując pamiątkę tu smutną, tam miłą; Czasem, jakby chciał mówić: "Wszystko się skończyło", Kiwnął żałośnie głową; czasem machnął ręką. Widać, że mu wspomnienie samo było męką I że je chciał odpędzić; aż się zatrzymali Na górze, w wielkiej, niegdyś zwierciadlanej sali; Dziś wydartych zwierciadeł stały puste ramy, Okna bez szyb, z krużgankiem wprost naprzeciw bramy. Tu wszedłszy starzec głowę zadumaną skłonił I twarz zakrył rękami, a gdy ją odsłonił, Miała wyraz żałości wielkiej i rozpaczy.
Hrabia, chociaż nie wiedział, co to wszystko znaczy, Poglądając w twarz starca czuł jakieś wzruszenie, Rękę mu ścisnął; chwilę trwało to milczenie.
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - Matura, egzaminy na studia z klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - język angielski Warszawa -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)