Matura z klp.pl. Zdaj na wymarzone studia z naszym serwisem

KSIĘGA CZWARTA - DYPLOMATYKA I ŁOWY


Wyłącz reklamy na

miesiącrok


Byłem tam lat już..." Robak przerwał mu: "Na zdrowie
Wszystkim Waszmościom, moi Mościwi Panowie!
Co się tabaki tyczy, hem, ona pochodzi
Z dalszej strony, niż myśli Skołuba dobrodziĂŠj;
Pochodzi z Jasnej Góry; księża paulinowie
Tabakę taką robią w mieście Częstochowie,
Kędy jest obraz tylu cudami wsławiony
Bogarodzicy Panny, Królowej Korony
Polskiej; zowią ją dotąd i Księżną Litewską!
Koronęć jeszcze dotąd piastuje królewską,
Lecz na Litewskiem Księstwie teraz syzma siedzi!"
"Z Częstochowy? - rzekł Wilbik. - Byłem tam w spowiedzi,
Kiedym na odpust chodził lat temu trzydzieście;
Czy to prawda, że Francuz gości teraz w mieście,
Że chce kościoł rozwalać i skarbiec zabierze,
Bo to wszystko w Litewskim stoi Kuryjerze?"
"Nieprawda - rzekł Bernardyn - nie! Pan Najjaśniejszy,
Napoleon, katolik jest najprzykładniejszy;
Wszak go papież namaścił, żyją z sobą w zgodzie
I nawracają ludzi w francuskim narodzie,
Który się trochę popsuł; prawda, z Częstochowy
Oddano wiele srebra na skarb narodowy
Dla Ojczyzny, dla Polski; sam Pan Bóg tak każe.
Skarbcem Ojczyzny zawsze są Jego ołtarze;
Wszakże w Warszawskiem Księstwie mamy sto tysięcy
Wojska polskiego, może wkrótce będzie więcĂŠj,
A któż wojsko opłaci? Czy nie wy, Litwini?
Wy tylko grosz dajecie do moskiewskiej skrzyni".
"Kat by dał! - krzyknął Wilbik - gwałtem od nas biorą".
"Oj, Dobrodzieju!" - chłopek ozwał się z pokorą,
Pokłoniwszy się księdzu i skrobiąc się w głowę -
Już to szlachcie, to jeszcze bieda przez połowę,
Lecz nas drą jak na łyka". - "Cham! - Skołuba krzyknął. -
Głupi, tobieć to lepiej, tyś, chłopie, przywyknął
Jak węgórz do odarcia; lecz nam u r o d z o n y m,
Nam wielmożnym, do złotych swobód wzwyczajonym!
Ach, bracia! Wszak to dawniej szlachcic na zagrodzie...
("Tak, tak! - krzyknęli wszyscy - rowny wojewodzie!")
Dziś nam szlachectwa przeczą, każą nam drabować
Papiery i szlachectwa papierem probować".
"Jeszcze Waszeci mniejsza - zawołał Juraha. -
Waszeć z pradziadów chłopów uszlachcony szlacha;

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 - 

Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Drukuj  Wersja do druku     Wyślij  Wyślij znajomemu   Wyślij Popraw/rozbuduj artykuł




Komentarze
artykuł / utwór: KSIĘGA CZWARTA - DYPLOMATYKA I ŁOWY





Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Pan Tadeusz - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line

Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt