Wyzywaj!" - "Zamek - wołał Klucznik - wieś i ziemie Zabieraj Pan!" To mówiąc zwrócił się do Hrabi: "Jeśli Pan chce mieć pokój, niech wszystko zagrabi. Po co proces, Mopanku! Sprawa jak dzień czysta: Zamek w ręku Horeszków był przez lat czterysta; Część gruntów oderwano w czasie Targowicy I, jak Pan wie, oddano władaniu Soplicy. Nie tylko tę część, wszystko zabrać im należy Za koszta procesowe, za karę grabieży. Mówiłem Panu zawsze: procesów zaniechać, Mówiłem Panu zawsze: najechać, zajechać! Tak było po dawnemu: kto raz grunt posiądzie, Ten dziedzic; wygraj w polu, a wygrasz i w sądzie. Co się tycze dawniejszych z Soplicami sprzĂŠczek, Jest na to od procesu lepszy Scyzoryczek; A jeśli Maciej w pomoc da mi swą Rózeczkę, To my we dwóch, Sopliców tych porzniem na sieczkę".
"Brawo! - rzekł Hrabia. - Plan twój gotycko-sarmacki Podoba się mi lepiej niż spór adwokacki. Wiesz co? Na całej Litwie narobim hałasu Wyprawą niesłychaną od dawnego czasu. I sami się zabawim. Dwa lata tu siedzę, Jakąż bitwę widziałem? z chłopami o miedzę. Nasza wyprawa przecież krwi rozlanie wróży; Odbyłem taką jedną w czasie mych podróży. Gdym w Sycyliji bawił u pewnego księcia, Rozbójnicy porwali w górach jego zięcia I okupu od krewnych żądali zuchwale; My, zebrawszy naprędce sługi i wasale, Wpadliśmy; ja dwóch zbojców ręką mą zabiłem, Pierwszy wleciałem w tabor, więźnia uwolniłem. Ach, mój Gerwazy! jaki to był tryumfalny, Jaki piękny nasz powrót, rycersko-feudalny! Lud z kwiatami spotykał nas - córka książęcia, Wdzięczna zbawcy, ze łzami wpadła w me objęcia. Gdym przybył do Palermo, wiedziano z gazety, Palcami wskazywały mię wszystkie kobiety. Nawet wydrukowano o całem zdarzeniu Romans, gdzie wymieniony jestem po imieniu. Romans ma tytuł: Hrabia, czyli tajemnice Zamku Birbante-rokka. Czy są tu ciemnice W tym zamku?" - "Są - rzekł Klucznik - ogromne piwnice, Ale puste! Bo wino wypili Soplice". "Dżokejów - dodał Hrabia - uzbroić we dworze,