Treść: Plany myśliwskie Telimeny - Ogrodniczka wybiera się na wielki świat i słucha nauk opiekunki - Strzelcy wracają - Wielkie zadziwienie Tadeusza - Spotkanie się powtórne w Świątyni dumania i zgoda, ułatwiona za pośrednictwem mrówek - U stołu wytacza się rzecz o łowach - Powieść Wojskiego o Rejtanie i księciu Denassów, przerwana - Zagajenie układów między stronami, także przerwane - Zjawisko z kluczem - Kłótnia - Hrabia z Gerwazym odbywają radę wojenną.
Wojski, chlubnie skończywszy łowy, wraca z boru, A Telimena w głębi samotnego dworu Zaczyna polowanie. Wprawdzie nieruchoma Siedzi z założonemi na piersiach rękoma, Lecz myślą goni źwierzów dwóch; szuka sposobu, Jak by razem obsaczyć i ułowić obu: Hrabię i Tadeusza. Hrabia, panicz młody, Wielkiego domu dziedzic, powabnej urody; Już trochę zakochany! Cóż? może się zmienić! Potem, czy szczerze kocha? czy się zechce żenić? Z kobietą kilku laty starszą! niebogatą! Czy mu krewni pozwolą? co świat powie na to?
Telimena, tak myśląc, z sofy się podniosła I stanęła na palcach; rzekłbyś, iż podrosła; Odkryła nieco piersi, wygięła się bokiem I sama siebie pilnym obejrzała okiem, I znowu zapytała o radę zwierciadła; Po chwili wzrok spuściła, westchnęła i siadła.
Hrabia pan! zmienni w gustach są ludzie majętni! Hrabia blondyn! blondyni nie są zbyt namiętni! A Tadeusz? prostaczek! poczciwy chłopczyna! Prawie dziecko! raz pierwszy kochać się zaczyna! Pilnowany, niełacno zerwie pierwsze związki, Przy tem dla Telimeny ma już obowiązki, Mężczyźni, póki młodzi, chociaż w myślach zmienni, W uczuciach są od dziadów stalsi, bo sumienni. Długo serce młodzieńca proste i dziewicze Chowa wdzięczność za pierwsze miłości słodycze! Ono rozkosz i wita, i żegna z weselem, Jak skromną ucztę, którą dzielim z przyjacielem. Tylko stary pjanica, gdy już spali trzewa, Brzydzi się trunkiem, którym nazbyt się zalewa. Wszystko to Telimena dokładnie wiedziała, Bo i rozum, i wielkie doświadczenie miała.