Z pierwszą, którąm napotkał dziewczyną ubogą! Źlem zrobił - jakże byłem ukarany srogo! Nie kochałem jej. Biedna matka Tadeusza, Najprzywiązańsza do mnie, najpoczciwsza dusza - Ale ja dawną miłość i złość w sercu dusił, Byłem jakby szalony, darmom siebie musił Zająć się gospodarstwem albo interesem; Wszystko na próżno! Zemsty opętany biesem, Zły, opryskliwy, znaleźć nie mogłem pociechy W niczem na świecie - i tak z grzechów w nowe grzechy...
Zacząłem pić.
I tak niedługo żona ma z żalu umarła Zostawiwszy to dziecię, a mnie rozpacz żarła!
*
Jakże mocno musiałem kochać tę niebogę, Tyle lat! gdziem ja nie był! a dotąd nie mogę Jej zapomnieć i zawżdy jej postać kochana Stoi mi przed oczyma jakby malowana! Piłem, nie mogłem zapić pamięci na chwilę Ani pozbyć się, chociaż przebiegłem ziem tyle! Teraz oto w habicie jestem Bożym sługą, Na łożu, we krwi... O niej mówiłem tak długo! - W tej chwili, o tych rzeczach mówić? Bóg wybaczy! Musicie wiedzieć, w jakim żalu i rozpaczy Popełniłem...
Było to właśnie wkrótce po jej zaręczynach; Wszędzie gadano tylko o jej zaręczynach: Powiadano, że Ewa, gdy brała obrączkę Z rąk Wojewody, mdlała, że wpadła w gorączkę, Że ma początki suchot, że ustawnie szlocha; Zgadywano, że kogoś potajemnie kocha... Ale Stolnik, jak zawsze, spokojny, wesoły, Dawał na zamku bale, zbierał przyjacioły, Mnie już nie prosił - na cóż byłem mu potrzebny? Mój bezład w domu, bieda, mój nałóg haniebny Podały mnie na wzgardę i na śmiech przed światem! Mnie, com niegdyś, rzec mogę, trząsł całym powiatem! Mnie, którego Radziwiłł nazywał: kochanku! Mnie, com kiedy wyjeżdżał z mojego zaścianku, To liczniejszy dwór miałem niżeli książęcy! Kiedym szablę dostawał, to kilka tysięcy Szabel błyszczało wkoło, strasząc zamki pańskie! A potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie! Tak zrobiłem się nagle w oczach ludzkich lichy! Jacek Soplica! - Kto zna, co jest czucie pychy..."
Komentarze artykuł / utwór: KSIĘGA DZIESIĄTA - EMIGRACJA. JACEK
KSIĘGA DZIESIĄTA - EMIGRACJA. JACEK - karola (karola138 {at} onet.eu) Bardzo wazne....jutro pani pyta z pana tadeusza z ksiegi 10 a ja nic nie umiem ale ja to przeczytalam a nic z tego nie kapuje...prosze jakies streszczenie...bym mogla sie tego nauczyc - Matura z klp.pl -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)