I jeśli będzie wolna, poproszę o rękę; Teraz porzucam Litwę może na czas długi, Może Zosi tymczasem podobać się drugi; Więzić jej woli nie chcę; prosić o wzajemność, Na którąm nie zasłużył, byłaby nikczemność".
Gdy te słowa z uczuciem mówił chłopiec młody, Zaświeciły mu, jako dwie wielkie jagody Pereł, dwie łzy na wielkich błękitnych źrenicach I stoczyły się szybko po rumianych licach.
Ale Zosia ciekawa z głębiny alkowy Śledziła przez szczelinę tajemne rozmowy; Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało Opowiedział swą miłość, serce w niej zadrżało, I widziała tych wielkich dwoje łez w źrenicach. Choć dojść nie mogła wątku w jego tajemnicach: Dlaczego ją pokochał? dlaczego porzuca? Gdzie odjeżdża? przecież ją ten odjazd zasmuca. Pierwszy raz posłyszała w życiu z ust młodziana Dziwną i wielką nowość, że była kochana. Biegła więc, gdzie stał mały domowy ołtarzyk, Wyjęła zeń obrazek i relikwijarzyk: Na obrazku tym była święta Genowefa, A w relikwiji suknia świętego Józefa Oblubieńca, patrona zaręczonej młodzi; I z temi świętościami do pokoju wchodzi.
"Pan odjeżdżasz tak prędko? Ja Panu na drogę Dam podarunek mały i także przestrogę: Niechaj Pan zawsze z sobą relikwije nosi I ten obrazek, a niech pamięta o Zosi. Niech Pana Pan Bóg w zdrowiu i szczęściu prowadzi I niech prędko szczęśliwie do nas odprowadzi".
Umilkła i spuściła głowę; oczki modre Ledwie stuliła, z rzęsów pobiegły łzy szczodre, A Zosia z zamkniętymi stojąc powiekami, Milczała, sypiąc łzami jako brylantami.
Tadeusz, biorąc dary i całując rękę, Rzekł: "Pani! Już ja muszę pożegnać Panienkę; Bądź zdrowa, wspomnij o mnie i racz czasem zmówić Pacierz za mnie! Zofijo!..." Więcej nie mógł mówić.
Lecz Hrabia, z Telimeną wszedłszy niespodzianie, Uważał młodej pary czułe pożegnanie, Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie: "Ileż - rzekł - jest piękności choć w tak prostej scenie! Kiedy dusza pasterki z wojownika duszą,
Komentarze artykuł / utwór: KSIĘGA DZIESIĄTA - EMIGRACJA. JACEK
KSIĘGA DZIESIĄTA - EMIGRACJA. JACEK - karola (karola138 {at} onet.eu) Bardzo wazne....jutro pani pyta z pana tadeusza z ksiegi 10 a ja nic nie umiem ale ja to przeczytalam a nic z tego nie kapuje...prosze jakies streszczenie...bym mogla sie tego nauczyc - Studiuj z głową - klp.pl -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)