Pana nazwisko rodowe to Rębajło. Nikt Pana jednak tak nie nazywa. Dlaczego?
Wiadomo – każdy przydomków ma wiele. „Półkozicem” mnie zwą, a to od herbu panów moich dawnych, Horeszków, które to na kurtce mam wyszyte przykłady. „Mopanku” takoż się do mnie zwracają. Przez żart to, gdyż powtarzać przysłowie owo lubię wielce, lecz nie przez nieuszanowanie. Klucznik na mnie wołają często, jakoż od wiela lat posługę tę sprawuję w tymże zamku. Dawniej w użyciu także bywały „Scyzoryk” i „Szczerbiec”. Pierwsze to od szabelki mojej, która nieraz nieprzyjaciołom skórę skroiła, a która dziś na stryszku leży. Drugie zaś z powodu czaszki mej. Widzicie, iż wieloma szramami pokryta jest, a które w wielu bojach i pojedynkach zyskać mi przyszło.
- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!
Wspomniał Pan o swej burzliwej przeszłości. Patrząc teraz na Pana, spokojnego starszego mężczyznę zabawiającego małe dzieci, ciężko sobie wyobrazić zaczepnego szlachcica.
A byłem ja takim, Mopanku, oj byłem. W młodości wesołością słynąłem wśród szlachty, bez mych żartów zabawy żadnej za udaną nie uważano. Po śmierci pana mego, Stolnika, nie do śmiechów jednak było. Zemście się całym sobą oddałem, wszystkie płoche sprawy w pogardzie mając. Groźny wtedy byłem, tropiąc i wyzywając niestrudzenie rodu Sopliców przedstawicieli. Dopieroż, gdy już w garści miałem ostatniego, Sędziego, wspólny wróg oraz miłość młodych zbratały nas i charakter mój złagodziły. Od tego czasu w domu dnie całe spędzam i dzieciom owych młodych niańką jestem. Czasem tylko z przyjacielem Protazym stare lata powspominam.
Chciałbym właśnie przenieść się do dawnych czasów. Interesuje mnie historia Zamku, którego ruiny widać za wsią. Wiem, że Pan wie o nim najwięcej.
Jakoż inaczej, Mopanku! Ja byłem Klucznikiem Zamku i za lat świetności, i potem, w latach jego upadku. Z dawien dawna do możnego rodu Horeszków przynależał. Bogaty wystrój, ozdobność, splendor – takim on był. Uczty świetne a huczne, w czasie których organy grały, a trąby grzmiały z choru, znane były w całem powiecie, ba , w województwie toże! Szlachta zjeżdżała się na sejmik, łowy czy imieniny i zawsze czekały na nią piwnice pełne wina przedniego, dębniaka, starej siwuchy, miodów wszelakich, piwa. Było czym wiwaty wznosić, Mopanku!
Komentarze artykuł / utwór: Rozmowa z Gerwazym - wywiad z bohaterem epopei Adama Mickiewicza.
Rozmowa z Gerwazym - wywiad z bohaterem epopei Adama Mickiewicza. - Kasia (my_adress {at} vp.pl) korzystam z materiałów z serwisu klp nie od dziś i za każdym razem odnajduję tu wyczerpujące opisy tematu; jako tegoroczna maturzystka nie mogłam trafić na nic lepszego :) wielka buźka dla autorów - Egzaminy na studia z klp.pl -
Rozmowa z Gerwazym - wywiad z bohaterem epopei Adama Mickiewicza. - Gontyx (gontyx {at} o2.pl) potrzebuje znaleźć wszelkich opisów scyzoryka w panu tadeuszu, jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc to proszę o kontakt gontyx {at} o2.pl, z góry dzięki(generalnie to chciałbym się dowiedzieć, gdzie w książce moge go szukać) - język angielski Warszawa -
:) - Patuska (patrycja08.92 {at} wp.pl) to jest najlepsza strona gdyby nie ona....eh....tak to bym suię męczyła jeszcze cała noc a mam jutro 2 sprawdziany;/dziękuje autorowi że wpadł na taki świetny pomysł z tą własnie stroną:)dziękuje i pozdrawiam :] - język angielski z klp.pl -
Rozmowa z Gerwazym - wywiad z bohaterem epopei Adama Mickiewicza. - Elvis () nie no stronka mi się podoba
poraz pierwszy znalazłem co ś profesjonalnego
polecam wszystkim kto nieczaji po zaczęciu czytania - Matura, egzaminy na studia z klp.pl -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)