'Pan Tadeusz”- arcydzieło czy kicz?
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wczesny (współczesny czasowi wydania poematu) odbiór nie był zbyt pochlebny. Geniusz utworu umknął czytającym, być może ze względu na niespodziewane pojawienie się tego typu utworu. Wielkość Pana Tadeusza jako jedyny dostrzegł w pełni Juliusz Słowacki, włączając informacje o nim do swojego poematu dygresyjnego pt. Beniowski . To właśnie Słowacki pierwszy użył w odniesieniu do dzieła Mickiewicza terminu epopeja. Był on jednak wyjątkiem. Pierwsze wydanie złożone z trzech tysięcy egzemplarzy nie rozeszło się.

Jak jednak pokazała dalsza recepcja (odbiór) utworu – „potomni” dostrzegli w nim to, czego odmówili współcześni, tzn. wielkość artyzmu. Został uznany za niekwestionowane arcydzieło muzy polskiej, za utwór jedyny i niepowtarzalny, który opisując Polaków, zarazem ich kształtował. Nie od dziś bowiem funkcjonują hasła, mówiące metaforycznie, że w dużej mierze to Mickiewicz nas „stworzył”.

Jednak tak jednoznaczna ocena poematu szybko mogła wpłynąć na zbyt jednostronne rozpatrywanie wartości utworu, czyli tym samym, mówiąc po gombrowiczowsku, „upupienie go”. To zaś prowokowało do dalszych zarzutów: o niespójność fabuły, jednostronność przedstawianych postaci, brak wyraźnych postaci kobiecych, czy wręcz, w skrajnych przypadkach, o brak artyzmu i kiczowatość, przeciętność, pretensjonalność. Jednak wnikliwa analiza formy ukazała niekwestionowany geniusz Mickiewicza na tym polu – żywość języka, obrazowania, bogactwo porównań i metafor, przy jednoczesnej klasycznej i rygorystyczne przestrzeganej formie 13-zgłoskowca na przestrzeni ponad 10 tysięcy wersów robi piorunujące wrażenie i każe pochylić głowy z pokorą przed ogromem talentu wieszcza.

Bardzo żywiołowa recepcja naraziła także poemat na krytykę propagowanych przez niego postaw, które ukazane się niezgodnie z prawdą historyczną lecz w sposób wyidealizowany. Dzięki emu poemat szybko zyskał miano „ulubionego”, a żywość odbioru przeszła skromnie założone w Epilogu pragnienie Mickiewicza. Księgi nie tylko „zbłądziły pod strzechy”, ale nawet stały się kanoniczna lekturą każdego Polaka, z której, jak z Biblii, uczył się polskości. W związku z tym być może arbitralność traktowania Pana Tadeusza jako arcydzieła może budzić sprzeciw czy bunt. Nie może jednak prowadzić do kwestionowania wartości poematu, nad którym badacze prawie od dwu stuleci prowadzą wnikliwe, anatomiczne badania, które jednak ciągle artyzm dzieła pogłębiają, a nie odwrotnie.




  Dowiedz się więcej
1  Skrucha, żal i rozpacz na łożu śmierci...; Jacek Soplica - bohater niezwykły.
2  Narrator, język epopei
3  Pan Tadeusz - streszczenie szczegółowe



Komentarze
artykuł / utwór: 'Pan Tadeusz”- arcydzieło czy kicz?


  • Helvans - nie znasz historii. Bonaparte już wtedy nie był tyranem - ba, tyranem to on był tylko dla elit rządzących czujących zagrożenie. jednak przełom lat 20. i 30. to czas prób odzyskania niepodległości przez wiele państw, nie tylko Polskę. i w każdym z tych krajów żywa i bliska była postać Bonapartego. Z kolei dla Polaków Napoleon nigdy nie został przegrany, zawsze był bliski myślom narodowowyzwoleńczym (nawet w "Lalce" Prusa Rzecki wspomina o Napoleonie). Jego postać została wykorzystana przez Mickiewicza właśnie ku pokrzepieniu serc. co do reszty komentujących - przeraża mnie wasza ignorancja i to, że nie potraficie połączyć sytuacji narodowej z tym dziełem. dla nas, współczesnych, to faktycznie dziwne dzieło i na swój sposób nudne. ale żeby głosić farmazony o wycofaniu Tadzia z lektur? ludzie, póki co nie stworzono lepszego dzieła, który by tak opisywał nasz naród. równie dobrze możecie proponować usunięcie z kanonu lektur Edypa, bo przecież to było dawno temu, fałszywe i tak dalej... to jest diament polskiej literatury. a w każdym dziele są jakieś błędy. Aro - prawdopodobnie trafiłeś na dziwną nauczycielkę, jeśli tak stawia oceny, choć patrząc na Twoją konstrukcję zdań i błędy ortograficzne, wcale się nie dziwię. napisałam w moim wypracowaniu, że uważam to i całą twórczość Mickiewicza za nudną (nie ujmując żadnej wartości przekazowi - po prostu nudno się czyta, tu się zgodzę) i pomimo polonistki - patriotki przeżyłam i skończyłam nawet nieźle. ale argumentowanie życia PIT-ami świadczy o ograniczeniu do spraw przyziemnych i brak czasu na twórczość. poza tym dziwną masz szkołę, jak nie nauczają Cię tego robić.
    k4r0l3k ()

  • powiem krótko kiczem dla nas i ówczesnych ludzi,a arcydziełem dla pokoleń w środku. Miałem w gimnazjum przeczytać "Pana Tadeusza" i mimo to, że czytałem wtedy wszystkie lektury i dodatkowe książki, to ta była koszmarem. Pamiętam do dzisiaj jak każde kolejne zdanie przyprawiało mnie o mdłości. W szkole średniej było drugie podejście do "pana Tadeusza". Nie zmieniło się wiele poza fragmentami. Jak dla mnie powinni przerobić tą książkę, żeby tak nie odpychała od siebie. Arcydziełem była, bo nasze państwo nie istniało i każda forma patriotyzmu, w tym przypadku marzenia wolnych, młodzieńczych lat na Litwie Mickiewicza, była chłonięta.
    kfhbf (smiercion {at} op.pl)

  • zacznijmy od tego, że podaSZ a nie podaŻ... podaż to ilość dostępnych na rynku towarów - w drodze wyjaśnienia ;/ w związku z tym radzę krytykę zacząć od siebie.
    Anonim ()

  • Powiem tak: co mi to wnosi do życia??? lepiej niech uczą w szkołach PIT'y wypełniać, a nie tej tandety...jak napiszesz w szkole na wypracowaniu, że to kicz to masz 1 chociaż podaż argumenty i masz dobrą pracę a jak inny uczeń napisze, że arcydzieło i ma słabszą pracę to dostanie 4 to taka propaganda...UCZMY SIĘ ŻYCIA...
    Aro ()

  • Jeśli odbierać Pana Tadeusza dosłownie, to jest to głupawa historyjka. Ale jeśli wgłębić się w tą epopeję, to można znaleźć tutaj charakterystyczny dla romantyzmu synkretyzm rodzajowy. Jest tu mnóstwo typowych dla Homera rozbudowanych zdań i homeryckich porównań. Dostrzec tu można grę konwencjami. Chociażby moment, w którym Tadeusz chciał utopić się w stawie - to przecież wyśmiewanie się z sentymentalizmu. Nie jest to żaden utwór z serii "ku pokrzepieniu serc". Mickiewicz go napisał z tęsknoty do Litwy. Te wszystkie rozbudowane opisy są po to, aby choć na chwilę wrócić do swego dzieciństwa. Szczęśliwego, sielankowego (wiemy to z utworu pt. "[Polały się łzy me czyste, rzęsiste..]", w której mówi o swoim dzieciństwie, które było "sielskie, anielskie"). Dlatego Soplicowo jest istną sielanką. Ale jeśli ktoś jest tak ograniczony (przepraszam za ad persona...), że widzi tylko część dosłowną utworu, to nie dziwie się, że uznaje to za kicz. Bo sam dosłowny przekaz to głupawa historyjka... pozdrawiam.
    EF-EF ()

  • prawda jest taka ze Polacy mają tyle wspolnego z Panem Tadeuszem ze kazdy pił kiedys taką wodke. Moim zdaniem P. T mogl byc epopeja narodową dla pewnego pokolenia. Ale dla mnie nie jest i nigdy nie będzie
    emily ()

  • Dziady i Balladyna były nawet OK... ale Pan Tadeusz to dno totalne. Znajdźcie mi chociaż jedną osobę, która nie nudziła się przy czytaniu... nudy straszliwe, Stary Testament to przy tym czymś wartka powieść przygodowa. I po jaką cholerę Mickiewicz pisał o Napoleonie w chwili, gdy Bonaparte był powszechnie uważany za tyrana, w dodatku przegranego? W epilogu napisał o nadziei na niepodległość chociażby Księstwa Warszawskiego. Ale Napoleon przegrał wojnę, a Księstwo się rozpadło między trzech zaborców. Wszyscy o tym wiedzieli (Car cały czas się tym chwalił), z Mickiewiczem włącznie. Więc po co pisał nieprawdę? Zwłaszcza po klęsce powstania w 1830... ZDECYDOWANIE KICZ
    helvans (mandran {at} gmail.com)

  • Świetny artykuł. Sama kłaniam się w stronę "Pana Tadeusza". Wspaniałe dzieło. Jezeli komuś się nie podobało, polecam przeczytanie jeszcze raz, bez pośpiechu. Tadkiem należy się delktować. Spijać każde sowo ze stronic. ;) pozdrawiam :)
    krolowaniczego ()

  • Mój wniosek jest taki,że "Pan Tadeusz" A.Mickiewicza jest arcydziełem, gdzyż świadczą o tym 13- sylabowa treść w 12 księgach.Dla nas było by to trudne do napisania. :0
    Angelaaaaa ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: