Ach, co to był za domek! plan mam dotąd w biórku. Otóż, na me nieszczęście, najął dom w sąsiedztwie Jakiś mały czynownik siedzący na śledztwie; Trzymał kilkoro chartów; co to za męczarnie, Gdy blisko mieszka mały czynownik i psiarnie! Ilekroć z książką wyszłam sobie do ogrodu Użyć księżyca blasku, wieczornego chłodu, Zaraz i pies przyleciał i kręcił ogonem, I strzygł uszami, właśnie jakby był szalonym. Nieraz się nalękałam. Serce mi wróżyło Z tych psów jakieś nieszczęście: tak się też zdarzyło. Bo gdym szła do ogrodu pewnego poranka, Chart u nóg mych zadławił mojego kochanka Bonończyka! Ach, była to rozkoszna psina! Miałam ją w podarunku od księcia Sukina Na pamiątkę; rozumna, żywa jak wiewiórka, Mam jej portrecik, tylko nie chcę iść do biórka. Widząc ją zadławioną, z wielkiej alteracji Dostałam mdłości, spazmów, serca palpitacji.
Może by gorzej jeszcze z moim zdrowiem było; Szczęściem, nadjechał właśnie z wizytą Kiryło Gawrylicz Kozodusin, Wielki Łowczy Dworu, Pyta się o przyczynę tak złego humoru. Każe wnet urzędnika przyciągnąć za uszy; Staje pobladły, drżący i prawie bez duszy. - krzyknął Kiryło piorunowym głosem - Szczuć wiosną łanię kotną tuż pod carskim nosem?>> Osłupiały czynownik darmo się zaklinał, Że polowania dotąd jeszcze nie zaczynał. Że z Wielkiego Łowczego wielkim pozwoleniem Zwierz uszczuty zda mu się być psem, nie jeleniem.
Wołają policmajstra, każą spisać śledztwo:
Policmajster powinność służby swej rozumiał, Bardzo się nad zuchwalstwem czynownika zdumiał I odwiodłszy na stronę, po bratersku radził, By przyznał się do winy i tem grzech swój zgładził. Łowczy udobruchany przyrzekł, że się wstawi Do Cesarza i wyrok nieco ułaskawi; Skończyło się, że charty poszły na powrozy, A czynownik na cztery tygodnie do kozy. Zabawiła nas cały wieczor ta pustota; Zrobiła się nazajutrz z tego anegdota, Że w sądy o mym piesku Wielki Łowczy wdał się; I nawet wiem z pewnością, że sam Cesarz śmiał się".
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - Korepetycje on-line - klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - klp.pl - ABC Maturzysty -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)