Odezwały się chorem kaczki i indyki, I słychać bydła w pole idącego ryki.
Wstała młodzież. Tadeusz jeszcze senny leży, Bo też najpóźniej zasnął; z wczorajszej wieczerzy Wrócił tak niespokojny, że o kurów pianiu Jeszcze oczu nie zmrużył, a na swym posłaniu Tak kręcił się, że w siano jak w wodę utonął, I spał twardo, aż zimny wiatr w oczy mu wionął, Gdy skrzypiące stodoły drzwi otwarto z trzaskiem I bernardyn ksiądz Robak wszedł z węzlastym paskiem, "Surge, puer!" wołając i ponad barkami Rubasznie wywijając pasek z ogórkami.
Już na dziedzińcu słychać myśliwskie okrzyki, Wyprowadzają konie, zajeżdżają bryki, Ledwie dziedziniec taką gromadę ogarnie; Odezwały się trąby, otworzono psiarnie; Zgraja chartów, wypadłszy, wesoło skowycze; Widząc rumaki szczwaczów, dojeżdżaczów smycze, Psy jak szalone cwałem śmigają po dworze, Potem biegą i kładą szyje na obroże. Wszystko to bardzo dobre polowanie wróży. Nareszcie Podkomorzy dał rozkaz podróży.
Ruszyli szczwacze z wolna, jeden tuż za drugim, Ale za bramą rzędem rozbiegli się długim; W środku jechali obok Asesor z Rejentem, A choć na siebie czasem patrzyli ze wstrętem, Rozmawiali przyjaźnie, jak ludzie honoru Idąc na rozstrzygnienie śmiertelnego sporu; Nikt ze słów zawziętości ich poznać nie zdoła; Pan Rejent wiódł Kusego, Asesor Sokoła. Z tyłu damy w pojazdach, młodzieńcy stronami, Czwałując tuż przy kołach, gadali z damami.
Ksiądz Robak po dziedzińcu wolnym chodził krokiem, Kończąc ranne pacierze; ale rzucał okiem Na pana Tadeusza, marszczył się, uśmiechał, Wreszcie kiwnął nań palcem; Tadeusz podjechał; Robak palcem po nosie dawał mu znak groźby: Lecz mimo Tadeusza pytania i prośby, Ażeby mu wyraźnie, co chce, wytłumaczył, Bernardyn odpowiedzieć ni spójrzeć nie raczył, Kaptur tylko nasunął i pacierz swój kończył; Więc Tadeusz odjechał i z gośćmi się złączył.
Właśnie wtenczas myśliwi smycze zatrzymali I wszyscy nieruchomi w miejscach swoich stali;
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - Studiuj z głową - klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - klp.pl - korepetycje nie będą Ci juz potrzebne -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)