Przerwał je starzec, trzęsąc wzniesioną prawicą: "Nie masz zgody, Mopanku, pomiędzy Soplicą I krwią Horeszków! W Panu krew Horeszków płynie, Jesteś krewnym Stolnika po matce Łowczynie, Która się rodzi z drugiej córki Kasztelana, Który był, jak wiadomo, wujem mego Pana. Słuchaj Pan historyi swej własnej rodzinnej, Która się stała właśnie w tej izbie, nie innej.
"Nieboszczyk pan mój, Stolnik, pierwszy pan w powiecie, Bogacz i familijant, miał jedyne dziecię, Córkę piękną jak anioł; więc się zalecało Stolnikównie i szlachty, i paniąt niemało. Między szlachtą był jeden wielki paliwoda, Kłótnik, Jacek Soplica, zwany Przez żart; w istocie wiele znaczył w województwie, Bo rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie I trzystu ich kreskami rządził wedle woli, Choć sam nic nie posiadał prócz kawałka roli, Szabli, i wielkich wąsów od ucha do ucha. Owoż pan Stolnik nieraz wzywał tego zucha I ugaszczał w pałacu, zwłaszcza w czas sejmików, Popularny dla jego krewnych i stronników. Wąsal tak wzbił się w dumę łaskawem przyjęciem, Że mu się uroiło zostać pańskim zięciem. Do zamku nie proszony coraz częściej jeździł, W końcu u nas jak w swoim domu się zagnieździł I już miał się oświadczać, lecz pomiarkowano I czarną mu polewkę do stołu podano. Podobno Stolnikównie wpadł Soplica w oko, Ale przed rodzicami taiła głęboko.
Było to za Kościuszki czasów; Pan popierał Prawo trzeciego maja i już szlachtę zbierał, Aby konfederatom ciągnąć ku pomocy, Gdy nagle Moskwa zamek opasała w nocy: Ledwie był czas z możdzerza na trwogę wypalić, Podwoje dolne zamknąć i ryglem zawalić. W zamku całym był tylko pan Stolnik, ja, Pani, Kuchmistrz i dwóch kuchcików, wszyscy trzej pijani, Proboszcz, lokaj, hajducy czterej, ludzie śmiali; Więc za strzelby, do okien; aż tu tłum Moskali, Krzycząc: od bramy wali po tarasie; My im ze strzelb dziesięciu palnęli: Nic tam nie było widać; słudzy bez ustanku Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - KarOlina () Ta ksiązka moze i jest interesujaca ale nie dlamnie bo jej kompletnie nie rozumie teraz ja przerabiam i tylko zaczełam czytac i po paru stronach dałam se spokoj bo nic nie kumam i pewnie nie dostane dobra ocenke chyba ze kolezanki mi cos steguja na przerwie :/ zobaczymy jak to bedzie ale trudna lektura do czytania a raczej zrozumienia przynajmniej dla mnie ! papa pozdro :*::*:*:* - Studiuj z głową - klp.pl -
KSIĘGA DRUGA - ZAMEK - klaudia (izka {at} wwpl.) pan tadeusz jest ciekawa lektura, która polecam. ja nie jestem osoba ktora lubi czytac ksiazki wrecz przeciwnie ale ta ksiazka jest inna lubie ja czytac poniewaz słowa sie rymuja i nie tylko porostu spodobała mi sie. i zycze powodzenia w nauczenia sie inwokacji. - Matura z klp.pl -
Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)